Ręcznik szybkoschnący jest zrobiony z mikrofibry — cienkich, gęsto splecionych włókien syntetycznych, które chłoną wodę inaczej niż bawełna: wchłaniają szybko, ale też szybko oddają wilgoć, więc ręcznik wysycha w plecaku czy na sznurku znacznie prędzej niż bawełniany. Składa się do niewielkiego woreczka, więc zabiera mało miejsca w bagażu na siłownię, w podróż czy na kemping. To nie jest ręcznik kąpielowy do łazienki ani ręcznik hotelowy — inny materiał, inne przeznaczenie, mimo podobnej nazwy.

Kompaktowy czy duży

Mniejszy rozmiar (w okolicach 40×80 cm) mieści się w kieszeni torby treningowej — wystarcza po prysznicu na siłowni czy przy basenie, gdzie liczy się objętość po złożeniu, nie powierzchnia. Większy rozmiar (140–180 cm długości) sprawdza się jako ręcznik plażowy albo turystyczny, gdy chcesz się na nim też położyć, nie tylko wytrzeć.

Mikrofibra gładka czy chłodząca

Zwykła mikrofibra działa jak opisano wyżej — szybko chłonie i szybko schnie. Ręcznik chłodzący to osobny wariant: zamaczasz go w wodzie, wykręcasz i zakładasz na kark albo ramiona — odparowująca woda obniża temperaturę skóry podczas wysiłku. To dodatkowa funkcja przy sporcie w upale, nie zamiennik zwykłego ręcznika do wycierania.

Do kompletu na wyjazd dobierzesz plecak turystyczny i namiot kempingowy, a na basen — okularki pływackie i czepek na basen.